Ślub Anety i Aleksandra był pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji. Był to deszczowy sierpniowy dzień wkoło otaczał nas klimat gór. Gdyby pogoda nie pokrzyżowała planów spotkalibyśmy się wszyscy pod gołym niebem, by celebrować ich miłość. Aneta i Aleksander postawili na luz i swobodną atmosferę. Humor nie opuszczał ich przez cały dzień! Życzę takiej pogody ducha wszystkim moim parom! Atmosferę całego wydarzenia dopełniała jego lokalizacja. Z dala od miejskiego zgiełku, a dokładnie w hotelu Hojnik niedaleko Jeleniej Góry. Miejsce urokliwe w którym czuć niesamowity klimat gór. Przeglądając miejsce przed przyjazdem już wtedy czułem, że to będzie wyjątkowe przyjęcie z niesamowitym widokiem.

Cieszę się, że udało znaleźć chwilę na mini sesję w dniu ślubu. Zazwyczaj wypełniony harmonogram wesela sprawia, że to nie lada wyzwanie. Takie oderwanie się na chwilę, pozwala parom skupić się tylko na sobie i przeżyciu nowego rozdziału w ich życiu. Dla mnie to doskonała okazja, by utrwalić blask chwili i głębie spojrzeń. Wystarczy krótki spacer, chwila oddechu i intymności. Aura zachodzącego słońca, otaczająca zieleń i widok gór.

Gdybym miał podsumować ten dzień chciałbym zachęcić Was do realizacji tylko swojej wizji w tym szczególnym dniu. Odejścia od tradycji i oklepanych schematów jeśli nie są bliskie Waszemu sercu, bo właśnie z takich pomysłów powstają później zdjęcia przepełnione autentycznością.

Miejsce : Hotel Hojnik

Oprawa muzyczna : Efbe Music

Share this story
Back to portfolio